Należności na rzecz kobiety w ciąży i jej dziecka z nieformalnego związku

Dla każdego z nas oczywiste jest, że ojciec po narodzinach dziecka będzie będzie zobowiązany wspomagać matkę w utrzymaniu dziecka. Nie każdy jednak zdaje sobie sprawę, że matka dziecka poza alimentami może domagać się od ojca dodatkowych pieniędzy związanych z ciążą i porodem.

Ojciec dziecka z nieformalnego związku ma obowiązek uczestniczyć w wydatkach związanych z ciążą i porodem. Oprócz tego jego obowiązkiem jest zapewnić pokrycie kosztów trzymiesięcznego utrzymania matki w okresie porodu. Z ważnych powodów matka może jednak żądać udziału ojca dziecka w kosztach swego utrzymania przez czas dłuższy niż trzy miesiące. Od czego to zależy? Ustalając te okoliczności sąd weźmie pod uwagę  szereg okoliczności, ale przede wszystkim sytuację finansową rodziców dziecka. 

Powyższe nie wyczerpuje jednak pełnej odpowiedzialności ojca. Jeżeli wskutek ciąży lub porodu matka poniosła inne konieczne wydatki albo szczególne straty, może ona żądać, ażeby pokrycia części tych wydatków lub strat.

Oczywiście może dojść do sytuacji, kiedy ojciec nie uznaje dziecka za swoje. Wtedy uzyskanie należności od ojca wymaga skierowana sprawy o ustalenie ojcostwa. Sąd nie tylko ustali ojcostwo, ale ustali również należności finansowe.

Kiedy matka dziecka jest w stanie uprawdopodobnić ojcostwo (np. za pomocą zeznań świadków, smsów), może żądać, ażeby mężczyzna jeszcze przed urodzeniem się dziecka wyłożył odpowiednią sumę pieniężną na koszty utrzymania matki przez trzy miesiące w okresie porodu oraz na koszty utrzymania dziecka przez pierwsze trzy miesiące po urodzeniu. Termin i sposób zapłaty tej sumy określa sąd.

Pozew o zapłatę wskazanych wyżej kwot należy złożyć do wydziału rodzinnego sądu rejonowego właściwego dla miejsca zamieszkania matki dziecka. Pozew taki jest zwolniony od opłat sądowych.

Z pozwem należy wystąpić w terminie trzech lat od dnia porodu, ponieważ z upływem tego okresu przedawniają się roszczenia matki związane z ciążą i urodzeniem dziecka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *